certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dziecka,
donice,
muzeum historyczne gdańsk,
stal budowlana,
Archiwum newsów - Co w najwyższym stopniu irytuje Polaków w pracy?
2007-11-15
Co w największym stopniu irytuje Polaków w pracy?
Czterech na pięciu europejskich pracowników biurowych (83 proc.) było
świadkami sytuacji, w której ktoś z ich kolegów stracił rządy nad sobą.
Tylko 17 proc. przenigdy nie było świadkami takiej sytuacji. Polaków w największym stopniu
irytują zasady panujące w biurze - dowodzi pytanie przeprowadzone przez ICM
Research.
Jego wyniki przedstawiono w czwartek na konferencji prasowej w Warszawie.
W ankiecie wzięli wkład pracownicy biurowi z m.in. z Wielkiej Brytanii,
Włoch, Niemiec, Norwegii, Polski i Szwecji. Więcej niż środek z nich (62
proc) przyznała się do wybuchów złości w biurze; 38 proc. - zaprzeczyło. Na
pytanie, co powoduje gniew w pracy, środek ankietowanych (50 proc.)
stwierdziła, że denerwują ich długie i bezowocne spotkania. Prawie tyle samo
badanych - 48 proc. - odpowiedziało, że są to złe maniery pracowników.
Więcej niż jedną trzecią badanych (37 proc.) denerwuje także niewłaściwa
temperatura panująca w biurze.
Polscy respondenci, jako przyczyny wybuchów gniewu, najczęściej wymieniali:
zasady panujące w biurze (59 proc.) oraz niewłaściwą temperaturę (49 proc.).
W porównaniu z odpowiedziami respondentów z innych krajów europejskich
Polaków w mniejszym stopniu niż inne narody irytują długie i bezowocne
spotkania.
Zdaniem ogółu badanych, przyczynami gniewu w pracy mogą być także m.in. odpad
wsparcia czy długie przewidywanie na wydruk dokumentów oraz miszmasz w aneksie
kuchennym. Zaledwie 5 proc. badanych stwierdziło, że nic nie irytuje ich w
pracy.
Na wątpliwość: "co w największym stopniu irytuje cię w pracy" najwięcej badanych - 21
proc. - odpowiedziało, że są to złe maniery i ludzie odnoszący się do nich z
pogardą. Na drugim miejscu znalazły się długie bezowocne spotkania (16
proc.), na trzecim - odpad wsparcia ze strony szefów/zespołu - 12 proc.
24 proc. badanych uważa, że jeśli mieli innego szefa, ułatwiłoby to im
życie. Tylko o dwa punkty proc. respondentów mniej jest zdania, że zbliżony duchem
wpływ miałoby tytuł własności w biurze drukarki, która przenigdy się nie zacina i
zawsze jest pełna papieru.
Na zapytanie: "z czyjego powodu straciłeś władanie nad sobą" 28 proc.
odpowiedziało, że z powodu kolegi/współpracownika z tego samego działu,
raczej mniej - z powodu kolegi/współpracownika z innego działu (22 proc.), z
powodu klienta - 18 proc. 30 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nie
zdarzyło im się strwonić panowania nad sobą.
14 proc. z badanych, którzy przyznali się do utraty panowania nad
sobą w pracy, przyznało się także do wyładowywania swojej frustracji na
sprzęcie biurowym. 10 proc. z nich przyznało się do kopnięcia czegoś,
4 proc. - do zniszczenia czegoś. 87 proc. przyznających się do utraty
panowania nad sobą w pracy, twierdzi jednocześnie, że nie wyładowywali
swojej frustracji na sprzęcie biurowym.
Najczęściej pracownicy wyładowywali złość na biurkach - 32 proc. i sprzęcie
biurowym (długopisy, zszywacze) - 26 proc. Aż 16 proc. wyładowało złość na
telefonie. Zirytowani pracownicy niszczyli także: klawiatury komputera,
drukarki, komputery i rośliny.
W ramach badania przeprowadzonych zostało 1857 ankiet, w dniach 3- 8
sierpnia 2007 roku. Dochodzenie przeprowadzono na zlecenie firmy Canon.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA