certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dziecka, donice, muzeum historyczne gdańsk, stal budowlana,

Archiwum newsów - Oskarżony twórca prywatnej poczty z Rybnika

2007-11-14  
Gospodarka 18:08
Oskarżony twórca prywatnej poczty z Rybnika
Akt oskarżenia przeciwko twórcy utworzonej w Rybniku pierwszej w Polsce
prywatnej poczty, Tomaszowi B., sformułowała miejscowa prokuratura. Dotyczy
on wprowadzenia w pomyłka co do legalności działania prywatnej poczty i
wyłudzenia 3,5 tys. zł od osoby, która miała przewodzić jej oddział w Rudzie
Śląskiej.
Jak poinformowała PAP w środę szefowa Prokuratury Rejonowej w Rybniku
Bernadeta Breisa, w maju 2006 r. Tomasz B., jako pełnomocnik prowadzonej
formalnie przez jego ojca Miejskiej Poczty Doręczeniowej (MPD), zainkasował
od poszkodowanego 3,5 tys. zł za licencję na wyłączne prowadzenie
działalności pocztowej pod szyldem jego spółki w Rudzie Śląskiej.
Gdy jednak poszkodowany chciał zarejestrować firmę, okazało się, że system prawny
zabrania prowadzenia takich usług bez stosownego zezwolenia, którego nie
posiadała również MPD. Zdaniem poszkodowanych, B. nie informował ich o braku
pozwolenia. Według oskarżonego, wszyscy jego kontrahenci wiedzieli o tej
kwestii. O akcie oskarżenia poinformowało w środę regionalne wydanie
dziennika "Polska" ("Gazeta Zachodni"). To już trzecia część akt oskarżenia w tej
sprawie. Poprzedzający dotyczy kontrahentów B. z Piekar Śląskich. W wyniku
pierwszego, dotyczącego byłych partnerów MPD z Siemianowic Śląskich, sąd
nakazał B. zwrot pobranych od nich 5 tys. zł.
Sam B. powiedział PAP w środę, że odwołał się już od tego wyroku. Jak
ocenił, doniesienia do prokuratury składają jego byli franczyzobiorcy,
którzy nie dali sobie rady na rynku i próbują otrzymać rekompensatę detal zainwestowanych
pieniędzy. B. zapowiada, że jeżeli wygra sprawę w drugiej instancji, sam
będzie skarżył tych byłych partnerów.
"Ludzie, którzy zgłaszali się, by założyć oddział naszej poczty, wiedzieli o
niej z mediów, gdzie informowano, że działamy bez zezwolenia. Zapis o tym
pojawił się też w niektórych umowach. (...) Prócz tego złożymy pozew przeciwko
+Dziennikowi Zachodniemu+ za pogwałcenie dóbr osobistych przez prośba
nieprawdziwych informacji" - zapowiedział B.
Miejska Poczta Doręczeniowa (MPD) rozpoczęła inicjatywa w lipcu 2005 r. w
Rybniku. Rok później w całym kraju działało już kilkadziesiąt jej oddziałów.
W sierpniu 2005 r. prezes ówczesnego Urzędu Regulacji Telekomunikacji i
Poczty po kontroli uznał, że rybnicka poczta działa nielegalnie i powinna
zatrzymać realizacja.
W tym czasie Poczta Polska zarzuciła MPD funkcja bez zezwolenia URTiP oraz
bezprawne używanie nazwy "poczta", która zgodnie z prawem przysługuje tylko
Poczcie Polskiej. B. kwestionował decyzje prezesa URTiP w swej sprawie,
odmawiając wstrzymania działalności pocztowej, a także zapłaty nakładanych
na niego kar.
Jak poinformował PAP B., MPD w czerwcu tego roku otrzymała w końcu wymagane
przyzwolenie Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który zastąpił URTiP. Poczta
nadal działa, współpracując z kilkunastoma oddziałami. Wobec tego, że B.
dotychczas nie zapłacił nałożonych na niego kar, konta firmy świeżo zajął
komornik.
Prok. Breisa powiedziała PAP, że w zakończonej już sprawie przeciwko B., sąd
nałożył na niego kolejną karę za inicjatywa bez zezwolenia. Zaznaczyła, że
prokuratura nie ma możliwości sprawdzenia czy poszkodowanych przez B.
zostało więcej osób. Wskazała, że takie osoby powinny zgłaszać się w
prokuraturze właściwej dla miejsca zawarcia umowy.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Na GPW spodziewana sesja bez spadków dużych
LC Corp przygotowuje dziewięć nowych projektów mieszkaniowych
Recepta na bessę, czyli poszukiwanie alfy
Powstaje "Klub 1850" zrzeszający izby przemysłowo- handlowe z Europy Środkowej
Pentor: Polacy częściej płacą kartą